19 stycznia 2012

Ciągle w biegu...

Ależ  się za Wami stęskniłam!!!! Wybaczcie brak notek i to, że się rzadko odzywam, ale dopadło mnie życie. A konkretnie praca. Duża rzecz się „szykuje” i przysypały mnie dokumenty, tabelki i wytyczne. Wszystko to razem sprawiło, że mniej mnie w „blogowym światku”.

Brak aktywności nie oznacza jednak przecież braku aktywności zakupowej ;)))) I kiedy czeka się na szefa to przecież jest znakomity powód aby wejść do Rossmanna albo Natury, nieprawdaż? No bo bez sensu tak stać i marznąć…

;)

Tak, wiem, wiem…

I jak się już wejdzie i krąży między tymi półkami to można się natknąć na promocje…

12 komentarzy:

  1. Błyszczyk i pomadeczka, pokaż kolorki! Praca, no tak; gdyby nie to, byłoby więcej czasu na przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  2. kokosowa isana <3
    życzę więcej czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... To ostatnio towar mocno deficytowy :D

      Usuń
  3. Aż nabrałam ochoty na coś z Isany:) Zwłaszcza na ten kokos. Chociaż granat(?) i miód też bardzo ljubię-chyba mamy podobny gust.

    OdpowiedzUsuń
  4. PS. Byłoby fajnie gdybyś usunęła weryfikację obrazkową przy komentarzach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem czy to jest granat :DDDD Nie sprawdziłam - kierowana obłędnym zapachem ;)
      Weryfikacja obrazkowa???? O matko droga, samo zło... Szczerze mówiąc nie wiedziałam że to mam... Lecę sprawdzać jak usunąć.

      Usuń
  5. Dziewczyny, nie wiedziałam że mam to ustrojstwo jakim jest weryfikacja obrazkowa. Przepraszam za kłopoty z nią związane. Poszperałam na blogu i teoretycznie powinno już być dobrze (powinno się wyłączyć). Jesli jednak nie - dajcie znać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie niestety żele Isany nie przekonują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o żele to się nad nimi zbytnio nie skupiam. Ważniejsze dla mnie są mleczka, którymi i tak "traktuję" skórę po prysznicu. Isanę lubię za nowości które wprowadza i za to, że nawet jeśli mi nie podpasuje to mała strata finansowa ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam chodzić po rossmannie albo Drogeri Natura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... ja też ;) Ale mój portfel stanowczo nie ;)

      Usuń