Z nudów (głupio tak z pustym koszykiem iść…) kupiłam płyn do demakijażu Rival de loop i budzący skrajne emocje jedwab do włosów Biosilk.
Wiążę z nimi spore nadzieje, nie ukrywam. Raz - nadal szukam czegoś do demakijażu oczu – nie podrażniającego i skutecznego. Dwa – moje włosy odkąd je farbuję stały się bardzo niesforne. Po umyciu trudno je rozczesać, średnio się układają. Dojrzewam powoli do kuracji olejami, ale to mimo wszystko – jeszcze przede mną.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do demakijażu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do demakijażu. Pokaż wszystkie posty
7 stycznia 2012
4 stycznia 2012
Wykończyłam w grudniu ;)
Z uporem dokupuję kosmetyki do pielęgnacji… Wczoraj np. przytargałam peeling kokosowy. I to nic, że w łazience są już dwa, w szafce „kolejkowej” stoją dwa kolejne. Kokosowego jeszcze nie miałam, tak?
Ale o tym innym razem…..
Tak. Jestem Gucia i jestem Chomikiem…
Z równie wielkim uporem wykańczam kosmetyki które już rozpakowałam, wypróbowałam, postawiłam na półce i zapomniałam. Aż mnie samą zaskakuje wytrwałość.
Wszystkie te kosmetyki opisałam wcześniej na blogu, zatem ograniczę się do podania linków.
1. Ziaja – płyn do demakijażu (uniwersalny) (KLIK)
2. AA – płyn micelarny z serii Ultra Nawilżenie (KLIK)
3. Krem Nivea regenerujący (na noc) (KLIK)
4. Jedwab do włosów z firmy Marion (KLIK)
Ale o tym innym razem…..
Tak. Jestem Gucia i jestem Chomikiem…
Z równie wielkim uporem wykańczam kosmetyki które już rozpakowałam, wypróbowałam, postawiłam na półce i zapomniałam. Aż mnie samą zaskakuje wytrwałość.
Wszystkie te kosmetyki opisałam wcześniej na blogu, zatem ograniczę się do podania linków.
1. Ziaja – płyn do demakijażu (uniwersalny) (KLIK)
2. AA – płyn micelarny z serii Ultra Nawilżenie (KLIK)
3. Krem Nivea regenerujący (na noc) (KLIK)
4. Jedwab do włosów z firmy Marion (KLIK)
22 grudnia 2011
Równe chłopaki? Kwestia gustu...
Lubię
mocno pomalowane oczęta. Mam wrażliwą skórę. Noszę soczewki.
Same
kłopoty ;)
Szukam
dobrego płynu do demakijażu oczu. Nie jest to wbrew pozorom proste…
W mojej
szafce z kosmetykami znalazły się dwa płyny ze „stajni” Ziaji.
Pierwszy
to płyn do demakijażu oczu – uniwersalny.
Według
producenta:
-
skutecznie i delikatnie usuwa makijaż
-
zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry wokół oczu
- nie
powoduje podrażnień skóry i spojówek.
A ponadto
– mogą go stosować osoby noszące soczewki. Został przebadany okulistycznie. Nie
zawiera substancji zapachowych.
Moja
opinia:
Hm. Lubię
go za opakowanie. Nie ma ryzyka iż płyn się wyleje.
Lubię go
za neutralny zapach oraz wydajność.
Lubię go
za cenę. 4-5 zł jestem w stanie wydać na niego.
Nie podoba
mi się jednak to, co wyczynia z moimi oczętami. Przede wszystkim kiepsko sobie
radzi ze zmywaniem, co jakby nie patrzeć jest jego głównym zadaniem… Niby oko
jest czyste, a rano wstaję, patrzę w lusterko, a tam PANDA! No ile można.
Kwestia
kolejna – niesamowicie podrażnia mi oczy. Myślałam iż tak po prostu musi być…
do momentu kiedy poznałam…
…
dwufazowy płyn do demakijażu oczu Ziaja.
Producent
obiecuje iż:
- szybko i
skutecznie usuwa makijaż.
- nie
pozostawia tłustej warstwy wokół oczu
-
zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry.
Ma też być
idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. Poleca się go dla osób
stosujących soczewki kontaktowe. Nie zawiera substancji zapachowych.
Moja
opinia:
Opakowanie
–bliźniacze. Bezpieczne, dobrze leży w dłoni.
Zapach –
też jest ok. A właściwie go nie ma. Dla mnie to jest istotna kwestia bowiem
zbyt dużo nachalnych bodźców na noc to nie jest dobry pomysł..
Trochę
irytuje mnie kolor płynu, ale cóż… nie czepiajmy się szczegółów. Mam też zastrzeżenia
co do wydajności. Płyn który jest na zdjęciach użyłam trzy razy. I sporo go
ubyło… W tym samym czasie jego „bliźniak” miał znacznie mniejszy ubytek.
Płyn
dwufazowy świetnie radzi sobie ze zmywaniem nawet najbardziej ciemnego
makijażu.
Nie
podrażnia, nie piecze. Tylko ta tłusta warstewka, która zostaje… Dziwnie mi z
tym. Może się przyzwyczaję?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

